ANGLAIS DANS LE TOURISME

Kończy się listopad, a jutro wylatuję na tydzień do Polski. Pewnie zasypię Was zdjęciami i będę dzielić się moim szczęściem :-) Ale zanim to nastąpi chciałam podsumować to co się kończy, czyli moje czterotygodniowe szkolenie angielskiego w turystyce. 

Oczywiście wolałabym żeby to był kurs francuskiego dla obcokrajowców, ale zawsze mówię, że nic nie dzieje się bez przyczyny. 

Na szkoleniu było nas na 12 osób. I myślę, że każdy z nas był tam "po coś". Ale nie każdy żeby uczyć się angielskiego ;-) Oczywiście chcąc nie chcąc uczyliśmy się w zawrotnym tempie. Nie ma innej opcji, jeśli przez 8 godzin rozmawiasz w obcym języku. 

Dla mnie jednak znacznie ważniejsze było to, że wyszłam z domu... Sama, w swojej własnej sprawie. Nie na zakupy, nie na randkę z V, nie do rodziny czy przyjaciół.  Wsiadłam w samochód, dotarłam na miejsce i swoim niepewnym głosem powiedziałam "Dzień dobry, oto jestem" ;-)

Nikt, kto nie robił takich prostych rzeczy w obcym kraju, nie będzie wiedział co to znaczy na prawdę. Co to znaczy bać się i chcieć uciec gdzie pieprz rośnie. 
Ale dałam radę! Dzięki swojej odwadze wiem, że potrafię, że mogę. 

No i najważniejsze: mam koleżanki i kolegę ;-) Mam tu kogoś do kogo mogę napisać i spotkać się. 

I jestem z siebie dumna! Przez 4 tygodnie uczyłam się dwóch języków jednocześnie, przełamywałam swój wstyd i strach, zmuszałam swój umysł do ogromnego wysiłku. 

Może na mój blog trafi ktoś, kto też będzie dopiero zaczynał swoją przygodę w obcym kraju. Nie ważne gdzie, nie ważne z kim. Ważne, żeby pamiętać, że możemy więcej niż podpowiada nam nasz strach. Nawet jeśli kosztuje to wiele wysiłku, to dzięki temu jesteśmy innymi ludźmi. Wzrastamy i wydobywamy z siebie to, co najlepsze. Siłę, o której nie mieliśmy pojęcia!


7 komentarzy:

  1. Gosiu, jestem z Ciebie dumna! Doskonale wiem o czym mówisz.. strach przed nieznanym, w obcym kraju.. my mamy to za sobą, bo już 7 lat na obczyźnie.. ale takie momenty zostają w głowie na zawsze!

    Baw się dobrze w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Chyba Kasiu prawda? ! :-)
      Dziękuję z całego serca

      Usuń
  2. Uff, ja juz ponad 20 lat,ale doskonale pamietam te pierwsze chwile na roznych szkoleniach i kursach... Dzisiaj mam ciekawa prace, wiec glowa do gory, wszystko przyjdzie z czasem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 20 lat... gdzie?
      Jest więc nadzieja dla nas emigrantek ;-)

      Usuń
  3. Super ten kurs angielskiego, najwazniejsze jest wyjscie z domu:) ! To jakis kurs z Pôle Emploi czy sama go znalazlas ??? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak! Na kurs zostałam skierowana z pole emploi. Naprawdę dobrze mi zrobiło wyjście z domu. Szkoda, że nie mogło trwać to dłużej ;-)

    OdpowiedzUsuń