KIM JESTEŚCIE?

Od jakiegoś czasu dostaję bardzo dużo sygnałów, że mnie czytacie :-) Ktoś słyszał o moim blogu siedząc u fryzjera, koleżanka doniosła mi, że zagląda tu jej wujek i wiem też ze sprawdzonych źródeł, że znalazła tego bloga moja wspaniała wychowawczyni z liceum :-) Swoją drogą wszystkie te osoby pozdrawiam z całego serca! Bardzo się cieszę, że nie piszę w próżnię. Jesteście mile widzianymi gośćmi.

Zastanawiam się tylko, czemu dowiaduję się o Was od innych, dlaczego nie dacie znać, że jesteście. Przecież ja czekam na każdy Wasz komentarz, każdy znak, że czytacie.

Ciekawa jestem kto jeszcze wpadł tu przypadkiem. Gdzie usłyszał o moim blogu, jakimi ścieżkami tu dotarł.  Dajcie znać kim jesteście, czy się znamy. Nawet jeśli nie, to mam nadzieję Was poznać. Nie pozostawajcie cyframi w statystykach!

Zostawcie komentarz tu albo na Facebooku jeśli Wam wygodniej. Sprawicie mi niezwykłą niespodziankę każdym pozostawionym słowem.

Ściskam każdego z Was, kto do mnie zajrzał kiedykolwiek. Moc cudowności w Nowym Roku.


24 komentarze:

  1. Byłam tu i podoba mi się t w ó j blog.Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj nieznajoma :) Jak do mnie trafiłaś?

      Cudownego Nowego Roku!

      Usuń
    2. Prawdę mówiąc to przypadkiem trafiłam przeglądając inne blogi o Francji.Spdobał mi się tytuł Twojego bloga i tak oto jestem !
      Pozdrawiam serdecznie!Ursella.

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej :-)

      Pozdrawiam
      Gosia

      Usuń
  2. Ja trafiłam tutaj poprzez listę polecanych blogów o Francji na jednym z blogów o tej samej tematyce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!

      Jak masz na imię? Też mieszkasz we Francji?
      Dziękuję, że zostawiłaś komentarz :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tak też Francja i borykam się z podobnymi problemami jak Ty (kurs francuskiego, praca) także dlatego chętnie tutaj zaglądam :)

      Usuń
    3. Ohhh to witaj w klubie! Od dawna we fr? No i jak masz na imię ? :-)

      Jaka część Francji?

      Usuń
    4. Aneta, od roku, okolice Paryża :)

      Usuń
    5. Chyba tak jak każdemu chwile radości i chwile smutku (gdy się szuka pracy i chcę chodzić na kurs) bezsilności i przede wszystkim tęsknoty za Polską, polskim jedzeniem, rodziną itp.

      Usuń
    6. Ahhhh jak to wszystko rozumiem...
      Życzę Ci z całego serca żeby tych chwil radości było zdecydowanie więcej niż tych zwątpienia i smutku

      Usuń
  3. Witam, ja trafilam tu przez fb, poprzez proponowane posty, w ktotrym byl umieszony filmik z lotniska i notka oo tym ze przerasta Cie na obczyznie wiele rzeczy. Zainteresowalo mnie to poniewaz sama jestem zagranica. I tak jak Ciebie przerasta mnie tu wiele rzeczy, o wiele wiecej niz w Polsce ;) ale w glebi duszy wierze ze wszystko sie ulozy, i bede szczesliwa ;) pozdrawiam i Szczesliwego Nowego Roku, zeby nastepny rok byl o niebo lepszy . buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Bardzo się cieszę, że Facebook Cię tu przyprowadził :-) dziękuję, że zechciałaś mi napisać kilka słów.
      Gdzie za granicą mieszkasz? Od dawna?

      Dla Ciebie też wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Odwagi :-)

      Usuń
  4. Facebook:) przypomniało mi sie , jak to było ze mną, kiedy rzuciłam wszystko i przeniosłam sie do Belgii... Musisz uzbroić siena cierpliwość, bo chocbys poruszyła góry, francuski urząd pozostanie niewzruszony ;) trzymaj sie i courage!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam czekoladko ;-)
      Długo już w Belgii mieszkasz?
      Merci :-*

      Usuń
    2. 3 lata i 4 miesiące ;) dla pocieszenia powiem Ci, ze belgijska administracja nie jest lepsza, na dowód osobisty czekałam prawie rok!! Ale to wynikało z niekompetencji pani urzędniczki.

      Usuń
    3. Myślałam, że człowiek w pewnym momencie przestaje liczyć te dni, które upłynęły na obczyźnie, ale chyba nie ;)

      Usuń
  5. zobaczyłam link na fb i gdy tylko zobaczyłam ze mieszkasz w Normandii, to weszłam i przeczytałam każdy Twój post :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. :-) witaj Sabina :-)
    Dlaczego tak cię zainteresowało, że mieszkam tutaj? Powiedz, że też jesteś stąd :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Normandia a dokładniej to Rouen.
      Już ponad 4 lata jestem we Francji, a od ponad roku nie miałam tu okazji spotkać kogoś, z kim mogłabym porozmawiać w języku ojczystym - sami Francuzi dookoła 😉

      Usuń
    2. No proszę! Nie tak daleko!
      A wiesz co jest najśmieszniejsze? Nie wiem czy zaglądasz na mój fan page na Facebooku ale poznałam polke. Ona właśnie mieszkała w Rouen przez rok! Całkiem niedawno.
      Jeśli masz ochotę na spotkanie, rozmowy po polsku to na pewno uda się jakoś to zorganizować

      Usuń
  7. A ja zaglądam z 28dni ;)

    OdpowiedzUsuń